Dobrze być kosmitą

Dobrze być kosmitą

Jako dziewczynka na etapie wczesnej podstawówki byłam niezłym hardkorem. Nie dość, że regularnie kupowałam sobie zakazane przez cenzurę domową „Bravo Girl” i z listów czytelników poznawałam problemy młodzieży (bo w obiegu oficjalnym byłam pochłonięta wypełnianiem kodeksu wzorowego ucznia, gdyż były to czasy, kiedy ponad Śląskiem było nie niebo, lecz owalna czerwona odznaka w białej obwódce, głównie dlatego, że nosiłam ciuchy po starszym kuzynie-prymusie i brak odznaki na ramieniu raził nieestetycznym odbarwieniem), to raz nawet, zachęcona przez kumpla, który w dzisiejszych…

Read More Read More

Dlaczego dzieci są fajniejsze od roślin

Dlaczego dzieci są fajniejsze od roślin

Powodów jest co najmniej kilka. Być może nawet powodów jest tyle, ile jest dzieci i ile jest roślin, bo jak wiadomo wszystko w przyrodzie jest w jakiejś relacji, czyli jest relatywne, czyli zależy jedno od drugiego, czyli powodów jest tyle, że niestety nie umiem tego policzyć. W liceum byłam zawsze totalnym leserem z matmy. Mój, świeć Panie nad jego duszą, nauczyciel był absolutnie tego samego zdania i była to chyba jedyna sprawa, co do której się zgadzaliśmy. Ale kiedyś, wprowadzając…

Read More Read More

Wielkie kłamstwo nauki

Wielkie kłamstwo nauki

Przyjęło się uważać, że najbardziej ekonomicznym i idealnym kształtem, jaki może przyjąć ciało fizyczne, jest kula. Tak mówi nie tylko klasyczna nauka, ale również ufoludek z planety K-Pax, który swego czasu gościł w Stanach Zjednoczonych jako niezależny konsultant, pomagając w rozwikłaniu dość przykrej zagadki kryminalnej i bardzo dobrze sobie zapamiętałam, co mówił na temat kuli. A mówił właśnie to, że jest to kształt optymalny. Wcale się nie dziwię, że ludzkość w to wierzy, bo jednak autorytety naukowe to autorytety, ale…

Read More Read More

W kupie siła

W kupie siła

Jako osoba widząca szklankę raczej do połowy pustą, no chyba że jest w niej wódka, to wtedy jasne że nie widzę nic, bo zamykam oczy, pamiętam z dzieciństwa wiele pięknych chwil, ale jeszcze więcej traum. Przykładowo po dziś dzień nie jestem w stanie uzyskać zadośćuczynienia od seniorów mojego rodu za traumę, do której oni się najzwyczajniej w świecie nie poczuwają, a wręcz wypierają się, jakobym w wieku lat około pięciu dostała srogie manto na tyłek żółtym bucikiem lalki zrobionym na…

Read More Read More

Dlaczego rosół jest super

Dlaczego rosół jest super

Po pierwsze: dzieci go lubią. Po drugie: jest królem wszystkich zup, więc mój stół, który na codzień nie różni się zanadto od tego Rurkowego, czasem zyskuje splendoru i mogę poczuć się jak prawdziwa dworka. Po trzecie: z resztek rosołowych można zrobić super rzeczy do jedzenia na czele z psychoterapią. Jako matka po raz pierwszy użyłam blendera paradoksalnie nie kiedy dzieci rozszerzały dietę, ale kiedy ich ojciec miał usuwany jeden ze swoich zębów mądrości i przez kilka dób przyjmował jedynie słowa…

Read More Read More

Matka matkę zrozumie

Matka matkę zrozumie

Hej, matko korporacjo! Pamiętasz ten dzień, w którym żegnałam się z tobą do bliżej nieokreślonego później? Trochę nam zeszło, nie? No to powiem ci, tak zupełnie między nami, że już od jakiegoś czasu znowu jestem w twoich mackach. Tyle że zamiast meetingów, calli i feedbacków fundujesz mi napięty jak baranie jaja grafik, gonienie w piętkę i oczywiście zupełnie darmowego multisporta 24/7. Z którego, słyszę twój szyderczy śmiech, korzystam nawet kiedy kompletnie nie mam na to pary. Tak, droga matko korporacjo,…

Read More Read More